"Aw hell," I said, and went back to my car and drove on home to Hollywood. The office was empty. I unlocked my inner room and threw the windows up and sat down. Another day drawing to its end, the air dull and tired, the heavy growl of homing traffic on the boulevard, and Marlowe in his office nibbling a drink and sorting the day's mail. Four ads; two bills; a handsome colored postcard from a hotel in Santa Rosa where I had stayed for four days last year, working on a case; a long, badly typed letter from a man named Peabody in Sausalito, the general and slightly cloudly drift of which was that a sample of the handwriting of a suspected person would, when exposed to the searching Peabody examination, reveal the inner emotional characteristics of the individual, classified according to both the Freudian and Jung systems.

lotnisku w Orlando

Autor: altacenolk | Kategorie:
Tagi:
05. marca 2010 20:22:00

Wywiad przeprowadzony został na lotnisku w Orlando - elegancko ubrany Marcin z dużą pewnością siebie odpowiada na pytania o długą podróż do ojczyzny oraz o to, czy dużo Polaków stara się dostać do NBA.

Gortat opowiada także o tym, co dała mu gra w piłkę nożną oraz o Howardzie, dzięki któremu sam staje się lepszym koszykarzem. - Dwight wykorzystuje każdą cześć swojego ciała, by uderzyć mnie, tak bym więcej nie wstał - żartuje Polak. - Gra przeciwko niemu codziennie, czyni mnie niesamowicie lepszym zawodnikiem - dodaje. 
Każdego roku mamy coraz więcej dzieciaków, które chcą być jak Marcin Gortat, chcą zagrać w finałach NBA, albo po prostu dostać się do ligi - mówi center Orlando. - Jestem bardzo szczęśliwy, że coraz więcej osób chce grać w koszykówkę, a z drugiej strony cieszę się, że mogę bardziej rozsławić swój kraj - dodaje Polak.

wisla30 | rekomendowanepiotreq | szukam-kochanki | madziula15 | angel-of-darkness-88 | Mailing